Niemiecka furtka dla rosyjskiego wywiadu otwarta

Niemieccy żołnierze mający powiązania rodzinne z Rosją i Białorusią utrzymują stałe relacje w tych państwach, co jest tolerowane przez władze RFN. Sytuacja wskazuje jednoznacznie, że Niemcy akceptują ryzyka związane z działalnością rosyjską przeciwko RFN. To zagrożenie także dla NATO.

Niemiecka armia publikuje raport podsumowujący działania Bundeswehry w 2025 roku. Sprawozdanie, które pojawiło się niedawno publicznie, wskazuje na wzrost zagrożeń dla Niemiec oraz zmieniające się warunki bezpieczeństwa. W opisie działań neutralizujących sprawozdanie opisuje działania profilaktyczne, ale też wskazuje na szalenie niebezpieczne zjawisko, które rzutuje nie tylko na bezpieczeństwo Niemiec, ale całego NATO.

„Pomimo napiętej sytuacji bezpieczeństwa w ostatnich latach, wielu członków niemieckich sił zbrojnych wyjechało do Rosji lub na Białoruś i w ten sposób znalazło się pod lupą rosyjskich i białoruskich służb wywiadowczych. Członkowie tych sił zbrojnych często mieli powiązania rodzinne z tymi krajami. Skutkowało to szczególną podatnością na szantaż i groźby ze strony tamtejszych organów bezpieczeństwa” – czytamy w Raporcie. Sprawa ma niebagatelne znaczenie – w Niemczech mieszka nawet do 700 tysięcy osób pochodzenia rosyjskiego. Ilu z nich służy w armii? Ile takich osób ma rodzinę w wojsku niemieckim? Ilu obywateli Rosji czy Białorusi weszło w relacje rodzinne z niemieckimi żołnierzami? Tego raport nie precyzuje, ale wydaje się, że mówimy o poważnym zjawisku skoro opisano te zagrożenia w corocznym raporcie. Według medialnych doniesień sprawa powiązań wojskowych z Rosją czy Białorusią była w kilku przypadkach przyczyną odmowy wysłania wojskowych na misję na Litwę, gdzie RFN realizują wsparcie sojusznicze. Temat jest więc realny i aktualny.

Sprawozdanie wprost wskazuje na funkcjonującą do dziś praktykę wyjeżdżania żołnierzy RFN na Białoruś i do Rosji, w związku z sytuacją rodzinną. To generuje oczywiste zagrożenia ze strony służb wywiadowczych. Żołnierze są narażeni na próby werbunku, szantażu (rodzina jako zakładnik?) oraz presji związanej z inwigilacją na terenie Białorusi i Rosji, ale też w związku z cyklicznymi kontaktami w Rosji i na Białorusi. Są oni w sposób oczywisty rozpracowywani przez wywiad, ale też mogą być narażeni na miękkie oddziaływanie propagandowe, by formatować ich spojrzenie na zagrożenia, relacje państwowe i sytuację w Europie. Utrzymywanie tego stanu generuje zagrożenia dla bezpieczeństwa nie tylko Niemiec, ale też całego NATO. Niemieccy żołnierze są dla wywiadów furtką do całego Sojuszu. Niejeden skandal szpiegowski w Niemczech dowiódł tego w ostatnich latach.

Opisane ryzyka muszą wpłynąć na ocenę działań i zagrożeń w Europie. Po publikacji raportu niemieckiej armii kraje NATO powinny zażądać szczegółowych wyjaśnień ze strony Berlina, z jaką skalą mamy do czynienia oraz jak niemieckie służby mitygują oczywiste zagrożenia wynikające ze stwierdzonej praktyki. Sytuacja jest ogromnie ryzykowna i powinna być natychmiast wzięta pod uwagę przy współpracy sojuszniczej z Niemcami. Penetracja armii niemieckiej przez Rosję i Białoruś stanowi poważne zagrożenie dla Zachodu.

Stanisław Żaryn

O zagrożeniach związanych z rosyjską mniejszością w Niemczech Fundacja IBN pisała w jednym z opracowań.


Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *