#InfoAlert. Rosyjska próba paraliżu regionu

W ostatnich dniach Rosja przeprowadziła spójną operację informacyjno-psychologiczną przeciwko Polsce, opartą na wątku dotyczącym obwodu Królewieckiego. Zidentyfikowana aktywność oznacza z jednej strony eskalację działań wobec RP i próbę wymuszenia na nas konkretnych działań oraz zaniechań, ale z drugiej strony – ujawnia podatność i obawy rosyjskie związane z tym regionem Federacji.

Kanwą ostatnich ofensywnych działań, łączących naciski i groźby poziomu strategicznego z typową presją informacyjną Rosji, był rzekomo rozważany i przygotowywany przez Zachód scenariusz lądowej blokady obwodu Królewieckiego. Przedstawiciele Kremla wskazywali, że takie próby będą wymagały (i uzasadniały) odpowiedzi ze strony rosyjskiej, nawet przy użyciu arsenału jądrowego. W rosyjskim przekazie ewentualna izolacja lub blokada obwodu została przedstawiona, jako realny i przygotowywany scenariusz wojenny, który mógłby prowadzić do zastosowania przez Federację Rosyjską całego dostępnego arsenału. Komunikacja ta z jednej strony sięga po typowy szantaż i groźby, ale także przesuwa dyskusję z poziomu konwencjonalnej rywalizacji wojskowej na poziom eskalacji nuklearnej, wskazując na strategiczne znaczenie Królewca jako potencjalnego punktu zapalnego globalnej wojny. Celem tego elementu operacji jest wytworzenie przekonania – głównie na Zachodzie, że nawet ograniczone działania NATO dotyczące rosyjskiej eksklawy mogą prowadzić do niekontrolowanej eskalacji, co ma skłaniać państwa Sojuszu do politycznego samoograniczenia.

Choć wątek był oparty o teoretyczne rozważania, Moskwa rozwijała swoje oddziaływanie psychologiczne na bazie omawianego scenariusza. Przedstawiciele reżimu wskazywali w ramach operacji, że Rosja może rozważać uderzenia prewencyjne na centra decyzyjne państw NATO w przypadku zagrożenia Królewca. W przekazie rosyjskim pojawia się więc również możliwość ataków uprzedzających, co stanowi eskalację i wprost przenosi debatę ze scenariuszy odpowiedzi Rosji na ofensywne i agresywne działania przeciwko państwom Sojuszu. Oznacza to wzmocnienie gróźb i eskalację, ale też podnosi akceptację agresywnych działań wobec krajów regionu. Już nie przystąpienie do blokady czy atak NATO na Królewiec, ale samo potencjalne zagrożenie (!) może być w tej optyce przyczyną agresywnych działań Moskwy. I to reżim rosyjski będzie oceniał, kiedy przekroczono akceptowalną granicę. Oznacza to znaczącą zmianę poziomu zastraszania stosowaną przez Kreml przeciwko państwom Europy Środkowej.

Jest to szczególnie istotne, ponieważ narracja nie odnosi się już wyłącznie do “odwetu” po dokonanym ataku, lecz wprowadza kategorię działań prewencyjnych podejmowanych na podstawie rosyjskiej oceny zagrożeń. Zwiększa to presję psychologiczną na państwa wschodniej flanki i wzmacnia rosyjską strategię zastraszania poprzez niepewność co do progu potencjalnej eskalacji oraz rosyjskich „czerwonych linii”. Takie oddziaływanie ma charakter paraliżujący, a wobec narastającej agresji hybrydowej ma także podnosić koszty reakcji krajów NATO na rosyjskie wrogie oddziaływanie. Kraje atakowane przy pomocy środków aktywnych i innych metod wywiadowczych znajdują się jednocześnie pod presją psychologiczną, którą Rosja buduje, żeby władze państw objętych wojną wywiadowczą miały obawy dotyczące sposobu i siły własnej reakcji.

Jedną z metod oddziaływania Kremla jest granie wizją zemsty i agresywnej odpowiedzi, żeby zniechęcać kraje NATO do działań realizowanych wbrew interesom Rosji. Taką funkcję pełni także użycie wątku lotów rozpoznawczych NATO nad Polską. W narracji rosyjskich służb loty te stanowią zaplecze logistyczne do rzekomo przygotowywanej operacji zbrojnej przeciwko Obwodowi Królewieckiemu. Loty sojusznicze mają według Moskwy umożliwiać zbieranie danych koniecznych do przygotowania pola walki przeciwko Rosji. Narracja służy budowaniu obrazu Polski, jako wysuniętej platformy rozpoznawczej NATO i kolejnego funkcjonalnego elementu infrastruktury przygotowywanej do potencjalnej konfrontacji z Rosją. Narracja o lotach rozpoznawczych pełni funkcje uzupełniającą wobec wątków ogólnych oskarżających Polskę o przygotowywanie Zachodu na wojnę z Rosją i atak na Królewiec. Skupienie tego wątku na lotach rozpoznawczych NATO nad Polską i powiązanie ich z rzekomymi przygotowaniami do ataku na Rosję jest próbą wymuszenia na Sojuszu rezygnacji z lotów, które mają dziś kluczowe znaczenie dla rozpoznania zagrożeń generowanych wobec Europy Środkowej przez Kreml. Ten wątek ma więc charakter bardzo konkretnego oddziaływania na kraje Paktu, w celu obniżenia zdolności państw Zachodu w zakresie polityki bezpieczeństwa i obrony.

Omawiane działania stanowią spójną kampanię oddziaływania na Polskę i NATO w zakresie relacji Zachód-Rosja. Moskwa stale manipulacje obrazem stosunków między krajami Sojuszu i Rosją, a obecnie przechodzi do mocniejszej presji przeciwko Zachodowi, która przy pomocy wizji wielkiej wojny nuklearnej ma wymusić konkretne ustępstwa względem rosyjskich interesów. Aktywność ta jest przykładem użycia przez rosyjski system walki informacyjnej mechanizmu presji, której celem jest wpływanie na konkretne kierunki działań oraz decyzje polityczne. Jednocześnie operacje realizujące opisane wątki sugerują, że sprawa oddziaływania Polski i NATO na obwód Królewiecki budzi obawy Rosji. Wspomniane działania sugerują, że Królewiec jest dziś oceniany przez Moskwę jako miękkie podbrzusze rosyjskiego państwa. W tej logice ofensywne działania informacyjno-psychologiczne miałyby na celu sparaliżowanie scenariusza, którego Rosja się realnie obawia. Ten sygnał należy odczytać i odpowiedzieć większą ofensywnością w polityce i bieżących działaniach krajów Sojuszu wobec Federacji Rosyjskiej.

Stanisław Żaryn


Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *