W kategoriach zamieszania i zgrzytu w relacjach polsko-amerykańskich, a także zagrożenia dla europejskiej jedności i stabilności NATO niemieckie media opisują decyzje amerykańskiej administracji w sprawie liczby żołnierzy USA w Polsce. Gdy krótko po słowach ministra wojny Pete’a Hegsetha o tymczasowym wstrzymaniu przeniesienia dodatkowych żołnierzy do naszego kraju prezydent Trump ogłosił, że ze względu na bliskie relacje z prezydentem Karolem Nawrockim ich liczba jednak wzrośnie, niemieckie media zarzuciły amerykańskiemu przywódcy nieprzewidywalność, brak militarnej strategii i działanie z pobudek czysto politycznych, mające na celu wsparcie prawicowych przywódców i ingerencję w sytuację wewnętrzną państw europejskich. Wytknęły również lakoniczność zapowiedzi Trumpa, zastanawiając się, czy i jakie będzie ona miała odzwierciedlenie w rzeczywistości.
„Polska wściekła na Amerykanów” – tak pierwotną zapowiedź wstrzymania przeniesienia do Polski 4 tys. amerykańskich żołnierzy, wyrażoną przez ministra wojny Pete’a Hegsetha, opisywał dziennik Bild. Według gazety deklaracja ta wywołała szok w Warszawie i „alarm na wschodniej flance NATO”. „Polacy żądają szacunku od USA” – wskazywał dziennik, przytaczając liczne wypowiedzi członków polskiego rządu wyrażające zaskoczenie i dezaprobatę, w tym słowa premiera Donalda Tuska. Opisywano również zaskoczenie, jakie słowa Hegsetha wywołały nawet szeregach armii amerykańskiej. Portal Focus poszedł dalej, nazywając zapowiedź amerykańskiego ministra wojny „wieścią hiobową, która zastała polski rząd kompletnie nieprzygotowany” i wywołała w Polsce „głęboki szok” oraz „obawy o własne bezpieczeństwo”. Portal nie omieszkał przy tym zauważyć, że wcześniej to politycy konserwatywnej partii Prawa i Sprawiedliwości „nie kryli radości z ukarania Niemców” zapowiedzianym przez Trumpa wycofaniem 5 tys. żołnierzy i wyrażali nadzieję, że żołnierze ci zostaną przeniesieni do Polski.
Z kolei dziennik Süddeusche Zeitung, komentując zapowiedzi USA dotyczące wycofania części żołnierzy z Niemiec i wstrzymania powiększenia ich liczby w Polsce, ocenił, że chaos i brak komunikacji z Europą nie wzmacniają przewidywalności USA wobec sojuszu NATO. Zdaniem gazety kara, jaka miała spotkać kanclerza Friedricha Merza za jego krytyczne słowa na temat braku strategii Amerykanów w wojnie z Iranem, nie dotknęła Niemiec, lecz Polskę, „której prawicowo-populistyczny prezydent Karol Nawrocki jest zadeklarowanym zwolennikiem Trumpa”. Powołując się na przedstawicieli NATO niemiecki dziennik zauważył, że „wszystko byłoby o połowę mniej irytujące i niepokojące”, gdyby sojusznicy w Europie wiedzieli, co i kiedy Amerykanie zamierzają zrobić. Bez tego „praktycznie niemożliwe” jest właściwe zaplanowanie transformacji polegającej na przejęciu przez Europejczyków większej odpowiedzialności za obronę konwencjonalną tak, aby nie powstała „luka w odstraszaniu”. Cytowani przez gazetę przedstawiciele Sojuszu zwracali uwagę, że nikt nie wie, co oznaczają przedstawiane przez Donalda Trumpa i Pete’a Hegsetha liczby: „5 tysięcy żołnierzy z Niemiec, 4 tysiące żołnierzy z Polski – i czy należy je zsumować, czy też mniejszy kontyngent jest w rzeczywistości częścią większego” – czytamy.
Gdy 21 maja br. prezydent Donald Trump ogłosił, że w związku z sukcesem wyborczym Karola Nawrockiego Stany Zjednoczone wyślą do Polski kolejnych 5 tys. żołnierzy, Niemcy nie kryli zaskoczenia, snując jednocześnie domysły, co tak naprawdę stoi za decyzją prezydenta USA. „W Niemczech kilka tysięcy żołnierzy USA mniej, w Polsce, co zaskakujące, kilka tysięcy więcej: czy za ostatnimi zapowiedziami prezydenta Donalda Trumpa dotyczącymi liczebności wojsk w Europie kryje się strategia wojskowa? A może Trumpowi chodzi przede wszystkim o nagrodzenie lojalności i ukaraniu krytyki?” – zastanawia się gazeta Frankfurter Allgemeine Zeitung. Dziennik zwraca uwagę, że w obietnicy Trumpa brak jest konkretnych informacji, jak chociażby tego, kiedy i skąd ci żołnierze zostaną przeniesieni do Polski. Z artykułu przebija również zdziwienie motywacją Donalda Trumpa, który „nie uzasadnił swojej decyzji strategią militarną, ani nawet wzmocnieniem wschodniej flanki NATO, lecz swoimi dobrymi relacjami z prawicowo-konserwatywnym prezydentem Polski Karolem Nawrockim.”
Tagesschau, portal informacyjny publicznego nadawcy telewizyjnego ARD, powołując się na źródła w Departamencie Obrony Stanów Zjednoczonych, stwierdził, że „Trump wprowadził zamieszanie – nawet wśród swoich ludzi”. „Jasna wypowiedź, niejasne konsekwencje” – ocenia Tagesschau, pisząc o dezorientacji, jaką miał wywołać amerykański prezydent u partnerów z NATO, w Polsce i „najwyraźniej także w Pentagonie”. „Ponieważ pomysł dodatkowych żołnierzy najwyraźniej nie został jeszcze dogłębnie przedyskutowany” – twierdzi portal. W konkluzji innego artykułu poświęconego decyzjom amerykańskiego prezydenta skutkującym zwiększeniem liczebności amerykańskich żołnierzy w Polsce i zmniejszeniem w Niemczech, Tagesschau rzuca jeszcze cięższe oskarżenie pod adresem amerykańskiego przywódcy: „Krytycy oskarżają Trumpa o to, że swoimi działaniami osłabia NATO i tym samym działa na korzyść prezydenta Rosji Władimira Putina”.
Linię narracyjną mówiącą o rzekomym braku strategii w działaniach Donalda Trumpa kontynuuje również dziennik Handelsblatt. Według gazety decyzja Trumpa o wysłaniu dodatkowych żołnierzy do Polski została podjęta bardziej z powodów politycznych niż wojskowych. To, że pomimo zamiaru ograniczenia przez USA swojej wojskowej obecności w Europie, do Polski zostanie wysłanych dodatkowe 5 tys. żołnierzy, zdaniem dziennika oznacza, że „przychylność Trumpa wobec narodowo-konserwatywnego polskiego prezydenta Karola Nawrockiego waży więcej niż czysto wojskowo-strategiczne argumenty”. Jak twierdzą autorzy artykułu, uwydatnia to „bliskość amerykańskiego ruchu MAGA do nowej prawicy w Europie Wschodniej”. Karol Nawrocki jest przy tym przedstawiony jako prezydent, który „regularnie wyhamowuje proeuropejskiego premiera Donalda Tuska”. Decyzja Trumpa może być również interpretowana jako sygnał po porażce Viktora Orbana na Węgrzech, że Waszyngton „nadal stawia na prawicowo-narodowych partnerów w Europie Wschodniej” – twierdzi dziennik. Autorzy artykułu oceniają, że „USA włączają się w coraz większym stopniu w polską politykę wewnętrzną”. W ich opinii polityka zagraniczna w czasach prezydentury Donalda Trumpa przestała być klasyczną polityką sojuszy, ale stała się „środkiem do celowego wpływu na politykę wewnętrzną zachodnich krajów demokratycznych w celu wzmocnienia partii prawicowych i równoczesnego osłabienia UE, krytykowanej od lat przez Trumpa ze względu na politykę handlową i regulacyjną”. „Sojusznicy są traktowani w sposób zróżnicowany, co pozwala wywierać na nich polityczną presję” – czytamy.
Na polityczny kontekst deklaracji Donalda Trumpa, uzależnionych od personalnych relacji prezydenta USA z przywódcami europejskimi, zwraca również uwagę tygodnik Spiegel. „Innymi słowy – jeśli Friedrich Merz krytykuje Trumpa, to ten wycofuje 5 tysięcy żołnierzy z Niemiec. A ponieważ lubi Nawrockiego, wysyła 5 tysięcy więcej do Polski” – pisze tygodnik.
Przekazy płynące zza naszej zachodniej granicy mają na celu również przekonanie opinii publicznej, że ewentualne zabranie amerykańskich żołnierzy z Niemiec i przesunięcie ich do Polski to zły pomysł. To byłoby trudne, a powodem jest geografia – pisze gazeta Frankfurter Allgemeine Zeitung, uzasadniając, że zachodnie Niemcy, gdzie znajduje się baza Ramstein, są „optymalnie oddalone” od potencjalnego przeciwnika, czyli Rosji, podczas gdy Warszawa i Berlin znajdują się w zasięgu rakiet Iskander rozlokowanych w Królewcu. Gazeta cytuje gen. Bena Hodgesa z USA, który uważa, że Ramstein jest najważniejszą amerykańską instalacją w Europie, a na stworzenie alternatywy w innym miejscu Trump potrzebowałby dziesięcioleci i miliardów dolarów. Zdaniem amerykańskiego wojskowego Trump, chcąc ukarać niemiecki rząd, szkodzi Ameryce i szkodzi potencjałowi odstraszania w Europie.
Analizę poświęconą amerykańskim planom wycofania części wojskowych z Niemiec opublikowała również Federalna Centrala Kształcenia Obywatelskiego. „Większość obserwatorów politycznych nie uważa, że przesunięcie kilku tysięcy żołnierzy poważnie zaszkodziłoby niemieckiej obronie narodowej i zdolnościom reagowania NATO. Niektórzy jednak wskazują, że posunięcie to mogłoby osłabić wiarygodność i spójność NATO. Jeśli chodzi o potencjalne odstraszanie, przynajmniej część ekspertów obawia się, że Trump nie zamierza wdrożyć porozumienia z 2024 r. między Stanami Zjednoczonymi a Niemcami w sprawie rozmieszczenia pocisków manewrujących i hipersonicznych w Nadrenii-Palatynacie” – zauważa niemiecka instytucja rządowa.
W przytoczonych powyżej publikacjach widoczne jest wyolbrzymianie rzekomego kryzysu w relacjach polsko-amerykańskich w następstwie zapowiedzi Pete’a Hegsetha o czasowym wstrzymaniu relokacji amerykańskich żołnierzy do Polski. Wydźwięk niektórych komentarzy sugerował, że Stany Zjednoczone mogą zawieść nawet najbliższych i najbardziej lojalnych sojuszników. Po zdecydowanej deklaracji Donalda Trumpa o przeniesieniu dodatkowych 5 tys. wojskowych do naszego kraju wiele mediów skupiło się z kolei na ukazywaniu nieprzewidywalności amerykańskiego przywódcy i podważaniu zaufania do Stanów Zjednoczonych jako najsilniejszego członka NATO i gwaranta światowego bezpieczeństwa. Celem identyfikowanych narracji było również wskazywanie, że decyzja Trumpa o przeniesieniu do Polski kolejnych żołnierzy była nieprzemyślana i nie została uzgodniona z Pentagonem, jest niekorzystna z punktu widzenia NATO i nie stoi za nią żadna strategia militarna (jest to ten sam kierunek zarzutów pod adresem USA, który cechował krytyczną wypowiedź kanclerza Merza dotyczącą amerykańskich działań w Iranie), a jedynie chęć wywarcia wpływu na polską sytuację polityczną i presji na Niemcy. Pojawiły się również zarzuty wobec Donalda Trumpa, jakoby kosztem stabilności NATO i europejskiego bezpieczeństwa próbował toczyć swoją rozgrywkę z Władimirem Putinem. Równocześnie niemieckie media wykorzystały decyzję nielubianego przez nich amerykańskiego przywódcy do napiętnowania prezydenta Karola Nawrockiego i konserwatywnego obozu politycznego w Polsce, opowiadających się za ścisłymi relacjami z USA. Część ośrodków podjęła się także próby przekonania opinii publicznej, że ewentualne przeniesienie żołnierzy amerykańskich z Niemiec do Polski jest niekorzystne dla bezpieczeństwa całego Sojuszu.
Z całą pewnością świat niemieckiej polityki i mediów będzie uważnie obserwował dalszy rozwój wydarzeń i nagłaśniał komentarze i wydarzenia, które mogłyby popsuć dobre relacje Polski ze Stanami Zjednoczonymi oraz storpedować ewentualne przeniesienie części amerykańskich żołnierzy z Niemiec do naszego kraju. Z monitoringu prowadzonego przez Fundację Instytut Bezpieczeństwa Narodowego wynika, że taka działalność strony niemieckiej ma charakter stały, a rozbudzanie animozji i niechęci między Polską i Stanami Zjednoczonymi jest celem aktywności niemieckich mediów oraz podmiotów państwowych. Z punktu widzenia polskich interesów ważne jest, aby maksymalnie wykorzystać sprzyjające naszemu bezpieczeństwu zapowiedzi Donalda Trumpa i nie dać się zdominować forsowanemu przez Niemców stanowisku, jakoby powiększenie liczby amerykańskich żołnierzy w Polsce, w przypadku gdy zostaną oni przesunięci z Niemiec, negatywnie wpływało na europejską architekturę bezpieczeństwa i zdolności Sojuszu Północnoatlantyckiego do odstraszania Rosji, bo jest wręcz przeciwnie.
Marcin Lidka
Linki:
https://www.tagesschau.de/ausland/trump-truppen-polen-100.html
https://www.pap.pl/aktualnosci/trump-wyslemy-do-polski-5-tys-dodatkowych-zolnierzy
https://www.dw.com/pl/niemiecki-dziennik-trump-karz%C4%85c-niemcy-uderza-w-polsk%C4%99/a-77243742
https://www.tagesschau.de/ausland/amerika/trump-soldaten-polen-100.html
https://www.bpb.de/kurz-knapp/hintergrund-aktuell/578465/usa-wollen-truppen-aus-deutschland-abziehen
https://taz.de/US-Truppenreduzierung-in-Europa/!6180849
https://www.zeit.de/politik/ausland/2026-05/us-truppenabzug-deutschland-polen-trump-waffenruhe-gxe
https://www.dw.com/pl/fas-przeniesienie-wojsk-usa-z-niemiec-do-polski-trudne/a-77103042
https://www.dw.com/de/wo-und-warum-in-europa-us-soldaten-stationiert-sind/a-77261449
https://www.tagesschau.de/ausland/europa/polen-nato-us-truppen-100.html
https://www.tagesschau.de/ausland/polen-soldaten-usa-100.html
https://www.tagesschau.de/ausland/trump-truppen-polen-100.html





Dodaj komentarz