Zabójstwo na zlecenie. Polska na celowniku!

Zastrzelenie rosyjskiego opozycjonisty w Białej Podlaskiej wygląda jak egzekucja, która wpisuje się w modus operandi rosyjskiego wywiadu. Rosyjskie służby, bezpośrednio lub przez podstawione struktury typy proxy, wielokrotnie przeprowadzały w ostatnich latach ataki na przeciwników Kremla. Również na terenie krajów Zachodu. To kolejna eskalacja działań rosyjskich wobec krajów NATO. Tym razem uderzenie zostało wykonane w Polsce, co ma dla naszego kraju bardzo istotne skutki.

Sytuacja jest bardzo niepokojąca i zwiastuje kolejną falę groźnych operacji wywiadowczych o charakterze terrorystycznym. Przebieg operacji wskazuje, że zlikwidowanie Simona Skrepeckiego zostało wykonane przez zawodowego zabójcę, działającego w ramach grupy dywersyjno-rozpoznawczej. Ten tak musiał zostać przygotowany, zaplanowany z dużą precyzją, o czym świadczy również fakt iż sprawcom lub sprawcy udało się skutecznie wykonać zadanie, a potem uciec. Oznacza to, że mamy do czynienia z profesjonalnie przygotowaną i przeprowadzoną akcją.

O wieloelementowym przygotowaniu do tych działań świadczyć może także reakcja systemu propagandy oraz działania struktur walki informacyjnej. Rosyjska propaganda szybko rozpoczęła działania informacyjne, które mają charakter osłonowy i są budowane w oparciu o próbę wprowadzenia Zachodu w błąd co do prawdziwego przebiegu zdarzeń. Rosyjskie służby posługują się taktyką mnożenia hipotez. W obiegu pojawiają się równolegle wątki dotyczące sprawstwa Białorusi, Ukrainy, sugeruje się porachunki gangsterskie, a nawet przypadkowe konflikty z udziałem polskich obywateli, czy napięć między środowiskiem opozycji rosyjskiej. Chaos interpretacyjny jest korzystny dla rosyjskiej propagandy, bo utrudnia utrwalenie jednej, niebezpiecznej dla Kremla ramy politycznej.

Jednocześnie z rozmywaniem ramy interpretacyjnej ws. wydarzeń i mnożeniem wątków rosyjska propaganda prowadzi działania dehumanizujące ofiarę. W narracji Rosji Skrepecki nie jest zamordowanym człowiekiem, ale „rusofobem”, „uciekinierem”, „zdrajcą”, „radykałem” lub autorem „wrogich” prac. Z uwagi na ujęcie Skrepeckiego przez autorów listy przeciwników Ukrainy („Mirotworec”), rosyjskie sieci oddziaływania informacyjnego silnie promują podejrzenia, że zamach jest wynikiem działań ukraińskich służb specjalnych, co pozwala włączyć sprawę do stałej rosyjskiej narracji o Ukrainie jako państwie terrorystycznym, radykalnym i eliminującym przeciwników.

Wiodące narracje rosyjskiej propagandy

Narracja 1: „To zwykła sprawa kryminalna w Polsce”

Rosyjskie media bliskie głównemu nurtowi państwowemu osłabiają wydźwięk zamachu i redukują go do faktu zabójstwa obywatela Rosji na terytorium Polski. Wątek polityczny jest ograniczony, przesunięty na dalszy plan albo przedstawiany jako jedna z wielu możliwych interpretacji. Funkcją tej narracji jest niedopuszczenie do prostego skojarzenia: krytyk Kremla — emigrant — groźby — zabójstwo.

Narracja 2: „Motywy są nieznane, więc nie wolno łączyć sprawy z Rosją”

To przekaz pozornie ostrożny, ale wykorzystywany propagandowo. Formalnie odpowiada on stanowi śledztwa, ponieważ prokuratura rzeczywiście nie ujawnia hipotez śledczych. Problem polega na tym, że rosyjskie media często używają tej ostrożności wybiórczo: przemilczają fakty niewygodne dla Kremla, a równocześnie eksponują alternatywne tropy korzystne propagandowo.

Narracja 3: „Ukraina też mogła mieć motyw”

Eksponowanie bazy „Mirotworec” i krytyki ukraińskich władz ma zbudować kontrnarrację. Nie chodzi tu o udokumentowanie ukraińskiego tropu, lecz o zasianie wątpliwości i przesunięcie uwagi z rosyjskiego kontekstu politycznego. To typowa technika rosyjskich operacji informacyjnych: wprowadzić wiele możliwych wersji, aby żadna nie wydawała się pewna.

Narracja 4: „Skrepecki nie był ofiarą, lecz radykałem i prowokatorem”

Prowojenna infosfera wykorzystuje język delegitymizacji, przedstawiając twórczość Skrepeckiego jako „antyrosyjską” lub „degeneracyjną”. To rama, która ma zmniejszyć empatię odbiorców i umożliwić moralne usprawiedliwienie przemocy wobec osób krytykujących reżim.

Narracja 5: „Polska jest niebezpieczna i nie kontroluje sytuacji”

Samo miejsce zabójstwa — Polska, blisko granicy z Białorusią — pozwala rosyjskiej propagandzie rozwijać przekaz o chaosie, przemocy i niestabilności w państwie NATO. Na razie ten wątek nie wydaje się istotnie wprowadzany.

Oddziaływanie psychologiczne

Działania informacyjno-psychoogiczne są zawsze elementem zabójstw prowadzonych na zlecenie Kremla. Fakt iż propaganda miała już przygotowane linię oddziaływania w sprawie zabójstwa Skrepeckiego sugeruje zaplanowany charakter działań wymierzonych w opozycjonistę. To jeden z elementów świadczących o powadze sytuacji i złożoności przygotowań do zamachu.

Działalność Skrepeckiego na Zachodzie nie miała dla Rosji znaczenia operacyjnego. Nic nie wskazuje, by miał on wiedzę o działalności struktur bezpieczeństwa Rosji, szczegółowych danych dotyczących frontu wojny Rosji przeciwko Ukrainie czy ambicji politycznych związanych z Kremlem. Należy więc ocenić, że jego likwidacja miała być zemstą na przeciwniku politycznym, który wyśmiewał swoją satyrą Rosję i rosyjskich przywódców politycznych, a także była sygnałem psychologicznym wysłanym do Rosjan oraz społeczeństw Zachodu.

Zamach na przeciwnika politycznego ma oddziaływać na Rosjan, pokazując iż, że Kreml mści się na zdrajcach i przeciwnikach politycznych, że nie warto uciekać na Zachód, bo i tam służby rosyjskie mogą dopaść kogo chcą. Ten typ oddziaływania ma więc przywołać do porządku zarówno Rosjan mieszkających w kraju, jak i tych na emigracji. To ma być sygnał dla nich, że reżim rosyjski jest w stanie mordować przeciwników politycznych również żyjących na Zachodzie. Ten typ oddziaływania jest ważny dla Moskwy także z uwagi na aktualne wydarzenia wojenne. Ukraina mocno uderza w rosyjski sektor energetyczny, do samym Rosjan zaczynają docierać informacje o atakach, problemach z paliwem. Wysłanie w świat sygnału o sile i zdolnościach do uderzeń kinetycznych realizowanych w krajach NATO ma dziś szczególne znaczenie dla rosyjskiego reżimu. I musi być oceniane jak manifestacja siły i żywotności.

Wysłanie zabójcy czy zabójców na teren Polski oznacza również grę psychologiczną przeciwko naszemu społeczeństwu. Działania Kremla są prowadzone w oparciu o wektor zastraszania. Egzekucja dokonana w biały dzień, operacja przygotowana, sprawca, który się wymknął – to sygnały, że Rosja jest w stanie organizować kinetyczne uderzenia na terenie Polski. Również w miejscu, które jest od 2021 roku objęte szczególnymi środkami zabezpieczenia z uwagi na ochronę granicy z Białorusią. To kolejny sygnał – po wysadzeniu torów kolejowych w Polsce, że polskie służby nie są w stanie skutecznie zneutralizować takiego zagrożenia, ani skutecznie i natychmiast zidentyfikować sprawców, by uniemożliwić im ucieczkę. Sytuacja niepokojąca, bowiem rzutuje i ma rzutować na poczucie bezpieczeństwa narodu, co w percepcji Rosji będzie umożliwiało jej dalsze operacje manipulowania Polakami oraz da podłoże do dalszych działań w ramach wojny wywiadowczej.

WNIOSKI: zamach na rosyjskiego opozycjonistę należy oceniać jako agresywne działania wpisujące się w działania rosyjskiego wywiadu przeciwko Polsce. Ta operacja stanowi dotąd najsilniejszy przejaw wojny wywiadowczej wymierzonej w interesy RP. Celem było nie tylko zlikwidowanie rosyjskiego satyryka wyśmiewającego Kreml, ale też – a może głównie – oddziaływanie psychologiczne wymierzone zarówno w rosyjskich jak i polskich odbiorców. Należy wskazać, że działania informacyjno-propagandowe podjęte po tej zbrodni sugerują przygotowanie linii oddziaływania oraz przygotowanie ich na potrzeby tego konkretnego zamachu. Sytuacja ma więc znamiona wieloelementowej operacji rosyjskiego państwa.

Wyjaśnienie okoliczności tych działań i zdarzeń musi być traktowane w Polsce priorytetowo. Służby specjalne muszą zidentyfikować osoby zaangażowane w proces planowania, przygotowanie i przeprowadzenie zamachu. Należy również przeprowadzić analizę scenariuszy przyszłych działań rosyjskiego wywiadu przeciwko Polsce, a także zdiagnozować luki w systemie bezpieczeństwa narodowego, które doprowadziły do braku skuteczności ochrony rosyjskiego opozycjonisty, który – jak wynika z oficjalnych komunikatów – był obiektem pogróżek. Pełne wyjaśnienie tej sprawy jest kluczowe, by Polska wzmocniła ochronę kontrwywiadowczą oraz mogła w przyszłości neutralizować podobne operacje obcych służb.

Z uwagi na długoterminowe zagrożenia generowane przez Rosję należy podjąć działania wzmacniające polskie służby specjalne oraz mundurowe, wzmocnić politykę bezpieczeństwa RP, dokonać modernizacji technologicznej służb specjalnych oraz opracować ofensywne metody działań retorsyjnych wobec Rosji. Wojna wywiadowcza rosyjskich służb specjalnych przeciwko krajom NATO musi zostać przeniesiona na terytorium wrogich państw, by skutecznie zmienić ciężar i lokalizację konfliktu.

Stanisław Żaryn


Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *