Zniszczenie cyberpolicji przyspiesza? Niepokojąca nominacja

Rządowe plany wobec Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości Policji, opisane w opracowaniu Fundacji IBN, budziły niepokój dotyczący przyszłości tej ważnej jednostki. Niestety wskazanie nowego Komendanta nie tylko potwierdza przypuszczenia, ale wręcz wskazuje na dramatyczny kierunek, jaki obiera rząd.

Wojciech Olszowy, który został właśnie zaprezentowany jako nowy Komendant CBZC, ma słabą opinię w środowisku. I choć funkcjonariuszem jest od lat, wskazuje się, że raczej niczym specjalnym się nie wyróżnił. Co więcej, niektóre jego misje kończyły się potrzebą jego nagłego pozbycia się w związku z brakiem profesjonalizmu, rażącą nieskutecznością i brakiem umiejętności zarządzania. W ostatnim czasie trwała podróż Olszowego przez różne instytucje, w których na chwilę zaczynał służbę. Odszedł na emeryturę jako Zastępca Szefa CBŚP, media twierdziły, że jednak wraca do Policji, gdzie zajmie się tworzeniem jednostki antykorupcyjnej (która miała przejąć zadania CBA po likwidacji Biura), potem trafił do CBA, wrócił do CBŚP, a dziś trafił do CBZC. Nie budzi to zaufania, raczej wskazuje na poszukiwanie jakiejś „fuchy” dla osoby z odpowiednimi rekomendacjami.

Niestety wszystko wskazuje na to, że głównym zadaniem nowego Szefa jest przyspieszenie budowy w Policji nowej jednostki – Narodowego Biura Śledczego, co jest wśród funkcjonariuszy przyjmowane jako zapowiedź likwidacji CBZC. Nominacja dla Olszowego może to przyspieszyć, o czym świadczy choćby fakt, że nie zajmował się on w przeszłości zwalczaniem cyberprzestępczości (jeden krótkotrwały epizod, nieudany zresztą), a raczej innymi zadaniami. Jak informuje RMF 24 Olszowy ma wprawdzie zaliczone… studia podyplomowe z zakresu cyberbezpieczeństwa, ale to jednak za mało, by przejąć odpowiedzialność za sprawnie funkcjonującą jednostkę Policji zajmującą się tym specjalistycznym zadaniem, jakim jest rozpoznawanie i zwalczanie cyberprzestępczości.

Nominacja Olszowego wpisuje się w opisany na stronach Fundacji IBN proces rozmycia CBZC w nowej strukturze, która ma powstać głównie na bazie CBŚP. Wydaje się, że Komendant Olszowy w tym momencie został nominowany nieprzypadkowo. Olszowy wywodzi się z CBŚP, w którym służył jako funkcjonariusz kryminalny, zajmował się m. in. werbunkiem. Realizował różne zadania, ale nie związane z cyber. Tu uchodzi za mało doświadczonego. Ale za to zna się dobrze z Komendantem Głównym Policji, który też jest z CBŚP. I być może to jest główny plus. Bowiem od dłuższego czasu gen. Marek Boroń patrzył krzywo na Adama Cieślaka, Szefa CBZC i szukał sposobu, by się go pozbyć. Samo powołanie CBZC też było nie w smak wielu osobom w Policji, choćby z uwagi na szczególne uwarunkowania kadrowe, naborowe i finansowe. Sukcesy i dorobek CBZC trzymały Cieślaka na stanowisku mimo widocznej od dawna presji. Teraz coś musiało się zmienić.

Obecna nominacja zwiastuje przyspieszenie w procesie zwijania CBZC. To kolejny sygnał o degradacji jednostki działającej w obszarze kluczowym dla bezpieczeństwa państwa, który należy wspierać. CBZC potrzebuje wzmocnienia i utrzymania odrębności. Niestety sygnały świadczą o obraniu zupełnie innej drogi. Morale wśród funkcjonariuszy CBZC od dawna były słabe, obecnie są fatalne. Niestety już teraz odbija się to na systemie cyberbezpieczeństwa RP.

Stanisław Żaryn

CZYTAJ WIĘCEJ: Zgaszą światło cyberpolicji?


Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *