Narodowe Biuro Śledcze to nowa struktura, której powstanie zapowiedział Komendant Główny Policji. Projekt bardzo mocno promuje i lansuje także Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, przekonując o znaczeniu i potrzebie budowy nowej jednostki. Niestety wiele wskazuje na to, że za pięknymi słowami kryje się coś zupełnie innego – sparaliżowanie Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Już sam projekt zaczął destabilizować kluczowe dla Polskiej Policji jednostki. Wydaje się, że kolejny pomysł rządzących osłabia bezpieczeństwo Polski.
Oficjalnie rząd wskazuje, że Narodowe Biuro Śledcze ma powstać poprzez połączenie Centralnego Biura Śledczego Policji oraz Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Dodatkowo, jak zapowiadają rządzący nowe NBŚ ma przejąć także zadania związane ze ściganiem korupcji. Ten projekt idzie więc w kierunku budowy wielkiej struktury policyjnej, nie specjalizującej się w konkretnych typach działań. Powstanie więc kolejny wewnętrzny moloch, który będzie trudny do zarządzania. Z obu jednostek – CBŚP i CBZC – słychać niepokojące głosy wskazujące, że plany rządu zagrażają skuteczności tych bardzo zasłużonych już zespołów. Ich połączenie dla wielu funkcjonariuszy jest pomysłem złym i już przynoszącym szkody. Więcej na tych pomysłach traci CBZC, z którym nikt projektu nie konsultował. Wydaje się więc zasadne stwierdzenie, że rząd po cichu chce doprowadzić do wchłonięcia CBZC przez CBŚP. Kluczowa jednostka do zwalczania cyberprzestępczości straci na tym bardzo mocno. To osłabi RP.
Przypomnijmy, w lipcu 2022 roku rozpoczęło działalność Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC), a na jego czele stanął nadinsp. Adam Cieślak. Już rok wcześniej, Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki oraz Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński przedstawili projekt ustawy powołującej powstanie CBZC. Ówczesny rząd zdawał sobie sprawę, że cyberprzestępczość stanowi jedno z największych wyzwań i najszybciej rozwijających się zagrożeń dla bezpieczeństwa kraju, ale też dla obywateli. I właśnie zwalczaniem cyberprzestępczości zajmują się policjanci z CBZC – wykwalifikowana kadra z wiedzą i umiejętnościami z zakresu informatyki i nowoczesnych technologii teleinformatycznych. Struktura była budowana jako jednostka operacyjna, zajmująca się przestępczością w cyberprzestrzeni, ale i przestępcami w realnym świecie.
Szybko okazało się, że pomysł powstania CBZC był strzałem w dziesiątkę. Jednostka zyskała w krótkim czasie wysoki poziom profesjonalizmu, skuteczność i zaczęła budować markę. Było to możliwe m. in. dzięki kadrze, stabilnemu finansowaniu, nowym zasadom rekrutacji, modernizacji technologicznej. Zaczęło to przynosić bardzo dobre efekty. Z raportu dotyczącego działań CBZC w 2024 roku wynika, że zadaniami wiodącymi biura jest ściganie oszustów i mechanizmu prania pieniędzy, ściganie przestępczości pedofilskiej, neutralizowanie złośliwego oprogramowania, tropienie hakerów oraz ściganie nielegalnego handlu narkotykami, bronią i lekami. W większości przypadków podstawą prowadzenia postępowań przygotowawczych jest praca operacyjna biura. Biuro przeprowadziło w 2024 roku aż 1253 postępowania przygotowawcze. Kom. Marcin Zagórski, rzecznik prasowy Komendanta Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości w wypowiedzi dla portalu cyberdefence24.pl podkreślił, że CBZC osiąga coraz lepsze wyniki. „Rośnie prestiż co ma odzwierciedlenie nie tylko w wynikach, ale także w opinii współpracujących podmiotów takich jak służby specjalne i pozostałe służby mundurowe, podmioty krajowego systemu cyberbezpieczeństwa, współpracujące służby zagraniczne i organizacje międzynarodowe takie jak EUROPOL i INTERPOL. W opinii EUROPOL-u biuro, takie jak CBZC, jest stawiane za wzór koncepcji ścigania cyberprzestępczości” – zapewnił kom. Marcin Zagórski. Bez wątpienia CBZC pozwoliło lepiej i skuteczniej ścigać przestępczość w cyberprzestrzeni, o czym przekonać się można było w ostatnich tygodniach. Sukcesami funkcjonariuszy CBZC chwalił się kilka razy Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, dosłownie chwilę później promując pomysł, który de facto oznacza likwidację jednostki.
Plan połączenia CBZC i CBŚP w nową jednostkę wygląda jak wrogie przejęcie Cyberpolicji. Wiadomo, że Komendant Główny Policji wywodzi się z CBŚP, zaś koncepcję, jak można usłyszeć nieoficjalnie, przygotowywało właśnie kierownictwo Komendy Głównej i Centralnego Biura Śledczego Policji. Szef CBZC miał się o tym dowiedzieć z oficjalnych przekazów z mediów. To sugestia jednoznaczna, że CBŚP będzie miało w procesie łączenia rolę wiodącą i przejmie zasoby CBZC. Jak wynika z docierających do Fundacji IBN informacji, funkcjonariusze obu jednostek nie są tymi planami zachwyceni. Najwięcej obaw, co w tej sytuacji zrozumiałe, zmiany budzą w CBZC. Funkcjonariusze odebrali plan powstania Narodowego Biura Śledczego jako jednoznaczny sygnał, że rola CBZC będzie umniejszana, a może wręcz marginalizowana. „Morale wyglądają kiepsko. Najbardziej na tym wszystkim straci CBZC” – mówi funkcjonariusz znający realia pracy zespołu. W jednostce panuje przekonanie, że zmiana doprowadzi do bardzo poważnego osłabienia skuteczności Biura. Wiele osób rozważa odejście, niektórzy już odchodzą, by szukać pracy w cywilu. Wiele osób uważa, że działania Komendy Głównej mogą być związane z próbą zmian na stanowiskach kierowniczych, których nie sposób przeprowadzić w normalnym trybie, z uwagi na dobre wyniki pracy funkcjonariuszy CBZC. Zmiany strukturalne mogą być okazją do wyrzucenia Szefa CBZC, który broni się wynikami, ale niekoniecznie jest akceptowany przez Komendanta Głównego.
Co ciekawe, choć kierownictwo CBŚP było włączone w opracowanie planu powstania nowej jednostki, wśród funkcjonariuszy panuje duży sceptycyzm w zakresie planu działań MSWiA. Policjanci zdają sobie bowiem sprawę, że rozmycie specjalistycznych jednostek Policji, mających już uznanie i dużą skuteczność, będzie szkodliwe. A dodatkowo, łączenie na siłę CBŚP i CBZC jest dla nich nieuzasadnionym krokiem. Ludzie związani z Policją wskazują jednoznacznie, że istnieje bardzo dużo rozbieżności w działaniu CBŚP oraz CBZC, co świadczy o braku racjonalności prezentowanego planu.
Sygnały, które w tej sprawie wpływają do Fundacji IBN, wskazują jednoznacznie, że Policja powinna CBZC rozwijać, a nie destabilizować. Rozwój przestępczości przy użyciu nowoczesnych technologii wymusza bowiem istnienie samodzielnej jednostki w rodzaju CBZC, dla której priorytetem jest zwalczanie cyberprzestępczości. Powinno się w CBZC inwestować i rozwijać, a może i poszerzyć zadania. Na horyzoncie rewolucja związana ze sztuczną inteligencją, a działania w oparciu o nowoczesne technologie będą coraz powszechniej używane przez grupy przestępcze. Trzeba więc w takie jednostki jak CBZC inwestować. Niestety ludzie w Biurze już tracą zapał do pracy, a teraz zaczyna się etap wycofania i braku energii.
Dodatkowym problemem jest fakt, że kierownictwo Policji oraz MSWiA doprowadzi do destabilizacji CBZC i CBŚP nie tylko przez połączenie tych jednostek (czyli faktyczną likwidację ich specjalistycznych właściwości), ale także rozszerzy kompetencje o zwalczanie korupcji. W komunikacje Policji czytamy: „nowo powstałe biuro przejmie zadania obu wymienionych jednostek, dodatkowo zajmować się będzie zorganizowanymi formami przestępstw korupcyjnych”. Wygląda więc na to, że kolejnym pomysłem rządu jest przygotowanie budowanej struktury do przejęcia zadań Centralnego Biura Antykorupcyjnego, po jego likwidacji (której chce rząd), albo wygaszeniu działań CBA (jeśli rządowi nie uda się uchwalić ustawy likwidującej). Wszystko wskazuje więc na to, że zmiana w Policji jest elementem większej układanki, która ma na trwałe zdestabilizować system bezpieczeństwa narodowego. Sytuacja kuriozalna i szkodliwa dla Polski.
W CBZC od początku funkcjonowały inne zasady rekrutacji, inne wymagania, inny poziom plac. Rząd, powołując tę jednostkę, miał świadomość, że będzie ona musiała konkurować z rynkiem komercyjnym i mieć atrakcyjną rynkowo propozycję. Dlatego w CBZC istnieją specjalistyczne dodatki finansowe, które pozwalają ściągać z rynku specjalistów. Być może te rozwiązania były solą w oku innych jednostek. Czy to może być przyczyną lansowania szkodliwych dla Polski zmian? Czy niechęć do nadinsp. Adama Cieślaka może być w Komendzie Głównej tak duża, że postanowiono za wszelką cenę się go pozbyć? Widząc nieracjonalne i szkodliwe dla Polski zmiany trudno nie spekulować. Faktem jest, że rządzący forsują kolejny projekt strukturalnie niebezpieczny i niekorzystny, którego skutkiem będzie paraliż ważnej gałęzi systemu bezpieczeństwa państwa.
Stanisław Żaryn
Patrycja Bryt





Dodaj komentarz