Kolejne zaskakujące plany rządzących wobec CBA

Nad Centralnym Biurem Antykorupcyjnym wciąż wisi widmo likwidacji zapowiedzianej przez przez rząd Donalda Tuska. I choć wygrana Karola Nawrockiego w wyborach Prezydenckich jest dla rządu w tej sprawie kłopotliwa, koalicji szuka innych „możliwości”, by służba antykorupcyjna przestała istnieć. Marek Biernacki, członek Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych, mówi wprost o „ograniczaniu roli CBA” z możliwymi cięciami finansowania instytucji. Słowem – rząd albo CBA zlikwiduje, albo „zagłodzi”.

„Nikogo nie zaskoczę, jeśli powiem, że wśród moich pierwszych decyzji będzie likwidacja CBA i zbudowanie struktury, która będzie rzeczywiście walczyła z korupcją i będzie rzeczywiście możliwie niezależna od władzy wykonawczej” – mówił Tusk w czerwcu 2023 r. Temat likwidacji CBA wraca jak bumerang. Przypomnijmy, że w listopadzie ub. roku rządowy projekt ustawy o koordynacji działań antykorupcyjnych oraz o likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego trafił do Sejmu. Projekt ustawy zakłada likwidację CBA z dniem 1 maja 2026 r. A zdania, które w tym momencie realizuje Biuro mają zostać rozdysponowane na trzy służby: Policję, Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Krajową Administrację Skarbową (kontrola i analiza oświadczeń majątkowych).

W niedawnym wywiadzie dla portalu InfoSecurity24.pl Marek Biernacki poseł, członek sejmowej speckomisji, a także były koordynator ds. służb specjalnych potwierdził, że likwidacji CBA… nie da się już cofnąć: „Teraz chyba trochę za późno na takie rozważania, bo ustawa jest już w Sejmie. Zobaczymy, jakie będą jej losy później, kiedy trafi na biurko pana prezydenta”. Jednocześnie na pytanie o możliwe weto Pezydenta Nawrockiego w tej kwestii Biernacki stwierdza: „Wtedy powstaje problem. Moim zdaniem decydenci powinni ograniczać rolę CBA”.

Co zatem oznacza „ograniczenie roli CBA” zdaniem Biernackiego? „W jakiś sposób ograniczać finansowanie – pewnie tak, ale przecież zasoby się przenosi, a nie wyrzuca” – informuje były minister koordynator w rządzie PO-PSL i dodaje „jeśli chodzi o korupcję na poziomie podstawowym, to należy wzmocnić odpowiednie komórki policyjne”.

Jednocześnie Biernacki jako argument za koniecznością zamknięcia Biura wskazuje na jego rzekomą nieskuteczność i upolitycznienie. Tego typu argumenty to pokłosie prowadzonej przez lata kampanii oczerniającej działania Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Oskarżenia o działania motywowane politycznie oraz brak wymiernych efektów pracy Biura trzeba traktować jako element kampanii manipulacji mającej na celu uzyskanie społecznej aprobaty dla procesu wygaszania służby antykorupcyjnej. Przypomnijmy, że tylko w 2023 roku CBA: prowadziło 751 spraw operacyjnych, zatrzymało 330 osób, a w śledztwach Biura przedstawiono 1 901 zarzutów. W wyniku działań CBA tylko w 2023 roku zabezpieczono mienie o łącznej wartości ponad 338,2 mln zł, ujawniono szkodę w mieniu Skarbu Państwa w wysokości blisko 429,5 mln zł oraz wykryto wręczone korzyści majątkowe, których suma wyniosła ponad 135,5 mln zł. To oznacza, że działalność Biura przynosi Skarbowi Państwa wymierne korzyści.

Tymczasem wygaszanie CBA przez stopniowe „ucinanie” finansowania, nie tylko doprowadzi do wzrostu przestępczości gospodarczej, ale także pozbawi Skarb Państwa konkretnych wpływów. Zauważmy, że projekt ustawy zakładający likwidację CBA i przeniesienie jej zadań do jednostki Policji, nie przewiduje dla niej własnego budżetu koniecznego do efektywnych działań wymierzonych w działalność korupcyjną, gospodarczą oraz ochrony interesów ekonomicznych RP. Co więcej, tak uplasowana jednostka antykorupcyjna będzie dużo bardziej zależna na naciski polityczne, co oznacza, że zapowiedź Premiera Tuska w tej sprawie są sprzeczne z realnymi zmianami, które jego rząd chce forsować.

Fundacja Instytut Bezpieczeństwa Narodowego jest na stanowisku, że „projekt likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego jest szkodliwy dla interesów RP oraz niebezpieczny dla Polski”. „Plany rządu w tej sprawie traktujemy jako działania motywowane politycznie, których realnym celem jest destabilizacja struktur państwowych walczących z korupcją oraz przestępczością wymierzoną w interesy ekonomiczne RP. Rozczłonkowanie CBA oznacza zniszczenie potencjału tej służby oraz jej dokonań. Odbędzie się to ze szkodą dla bezpieczeństwa Polski oraz narazi Polskę na dodatkowe zagrożenia” – podkreśla Fundacja IBN. Co więcej, Fundacja w swoim stanowisku wskazała, że projekt przyjęty przez rząd jest projektem destabilizującym cały system bezpieczeństwa narodowego. Likwidacja CBA to paraliż walki z korupcją, utrata potencjału zgromadzonego w Biurze (część tracimy bezpowrotnie), a także destabilizacja służb, które mają przejąć dodatkowe zadania. Ta reforma jest obliczona na wywołanie chaosu i zamieszania w całym sektorze bezpieczeństwa państwa. To skrajnie nieodpowiedzialne. Podobnie, jak przygotowywane już – najwyraźniej – pozaprawne wygaszanie działalności CBA. Miejmy nadzieję, że ostatecznie nie będzie zgody na żadne z tych rozwiązań. Dla Polski to byłby zły scenariusz…

Patrycja Bryt

Stanowisko Fundacji Instytut Bezpieczeństwa Narodowego w sprawie likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego.


Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *