Rosyjska wojna hybrydowa przyspiesza i opiera się na coraz poważniejszych narzędziach. Zwykłe szczęście, co przyznają nawet rządzący, sprawiło, że w ostatnich dniach nie doszło do dramatu i śmierci polskich pasażerów. Ale wiele wskazuje na to, że to może być jedynie kwestia czasu…

Akty sabotażu i dywersji dokonane w ostatnich dniach przeciwko Polsce są wciąż w centrum debaty publicznej. Nie jest to zaskoczeniem, bowiem tym razem działania rosyjskie generują już masowe zagrożenia dla obywateli RP. Polska kolei stała się celem ataku o charakterze terrorystycznym. Jak informował rząd oraz spółki kolejowe, zniszczenia infrastruktury kolejowej stanowiły realne zagrożenia dla pociągów, którymi podróżowało kilkaset osób. Wielu z nich mogło bardzo poważnie ucierpieć, gdyby Rosjanie dopięli swego.
W Polsce trwać będzie debata na temat okoliczności prowadzonych przeciwko Polsce działań. Trwa śledztwo, trwa dyskusja publiczna. Dotyczy, i nic dziwnego, nie tylko sposobu działania rosyjskich służb, ale także luk w systemie bezpieczeństwa, które zostały ujawnione w ostatnim czasie. Minie zapewne jeszcze sporo zanim uda się wyjaśnić, opisać i przeanalizować wszystkie okoliczności działania polskiego państwa i służb. Jednak nie możemy zapomnieć, że najważniejsze co należy analizować to działania i plany Rosji. Sabotaż na polskiej kolei jest bowiem elementem układanki, którą widać od dawna. Kreml już w 2021 roku zaczął realizować operacje mające na celu fizyczną destabilizację polskiego państwa. Rozpoczęła się agresja na granicy z Białorusią. Od 2022 roku rosyjskie działania w sposób bezpośredni i pośredni mocniej destabilizują RP, choćby w związku z rosyjską pełnoskalową agresją przeciwko Ukrainie. W 2023 roku ABW zidentyfikowała siatkę szpiegowską, która miała przygotowywać akty dywersji przeciwko polskiej kolei i transportom wojskowym na Ukrainę. W 2024 roku służby specjalne polskie i sojusznicze ujawniły operację rosyjską, której celem było wywołanie katastrofy lotniczej nad Europą. Obecnie wywiad Rosji generuje masowe zagrożenie dla pasażerów polskich pociągów. Rosyjskie działania generują coraz poważniejsze wyzwania i zagrożenia. Są prowadzone w oparciu o długofalowe plany zaostrzenia działań wywiadowczych przeciwko Polsce. Dziś widać już wyraźnie, że Rosjanie liczą się z tym, że ich działania na terenie RP będą prowadziły do śmierci polskich obywateli!
To oznacza, że linia akceptacji kosztów politycznych, które trzeba będzie ponieść w reakcji na działania przeciwko NATO, przesuwa się bardzo mocno na niekorzyść Polski. To zły sygnał, który powinien zostać odczytany przez władze RP, ale także całą wspólnotę NATO. Rosyjska decyzja, by wytworzyć masowe zagrożenie terrorystyczne przeciwko krajowi Sojuszu pokazuje, że Rosja ocenia projektowaną reakcję na taką operację jako słabą. Zakładana przez rosyjskie służby reakcja Polski i całego NATO nie stanowi dla Moskwy czynnika odstraszającego. To jest KLUCZOWY problem, z jakim jako cała wspólnota Sojusznicza musimy się zmierzyć!
Dzięki błędom rosyjskich operatorów, albo szczęściu, mamy krótkie okienko czasowe, by natychmiast wyciągnąć z tego wnioski. Rosja widzi słabość Sojuszu. A to będzie napędzało jej działania agresywne. Jeśli nasza postawa nie zmieni oceny rosyjskiej kolejna próba dokonania zamachu na Polaków jest tylko kwestią czasu. Wchodzimy więc w okres coraz poważniejszych zagrożeń. A nie widać, by państwo polskie było na to przygotowane.
Stanisław Żaryn




Dodaj komentarz