#InfoFront. Wskazówki z Berlina

Na podstawie analizy przekazów niemieckich mediów można stwierdzić, że Niemcy wiążą ogromne nadzieje z trwaniem Donalda Tuska przy władzy, bo obecny rząd RP jest im na rękę.

Niemieckie media bardzo uważnie obserwują działania Donalda Tuska po objęciu przez niego urzędu premiera w grudniu 2023 r. Niemal każdego dnia polska polityka jest analizowana i oceniana na łamach największych niemieckich mediów. Przekaz dotyczący Polski jest jednostronny i zawiera tezy korzystne dla obecnego rządu. Główne media wspierają bowiem w sposób jawny i otwarty Premiera Tuska, atakując opozycję oraz prezydenta Karola Nawrockiego. Tak było od początku przejęcia przez rząd Tuska władzy w Polsce. Jednak wraz z upływem czasu, szczególnie po przegranej kandydata PO Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich, coraz częściej pojawiają się artykuły wyrażające rozczarowanie i zniecierpliwienie brakiem spodziewanych osiągnięć Donalda Tuska. Niektórzy niemieccy publicyści i ośrodki medialne publikują przekaz mobilizujący polskiego premiera do działania, suflując mu propozycje, które pozwoliłyby na zahamowanie spadającego poparcia i utrzymanie się przy władzy. Inne z podrzucanych rozwiązań odzwierciedlają oczekiwania Berlina wobec Polski i można je interpretować jako próbę wymuszenia na polskim rządzie działań korzystnych z punktu widzenia niemieckich interesów. Warto przytoczyć niektóre z takich głosów i zobaczyć, czego autorzy niemieckiego przekazu pojawiającego się w mediach oczekują od Warszawy.

Od początku urzędowania Donalda Tuska niemieckie ośrodki medialne szczególną wagę przywiązują do jego zapowiedzi dotyczących tzw. przywrócenia praworządności i uzdrowienia wymiaru sprawiedliwości, rozliczenia i ukaraniu polityków Zjednoczonej Prawicy za domniemane afery oraz liberalizacji prawa aborcyjnego. Jak dotąd bilans dokonywany przez niemieckich komentatorów we wskazanych powyżej kategoriach nie wypada dla Donalda Tuska najlepiej. Do tego stopnia, że w ostatnim czasie gazeta Süddeutsche Zeitung ogłosiła: Tusk „pilnie potrzebuje sukcesów”. „Po niemal dwóch latach sprawowania urzędu premier Donald Tusk podejmuje działania wobec wysokich rangą polityków i współpracowników poprzedniego rządu PiS” – zauważa Viktoria Groβmann, opisująca ostatnie działania polskiej prokuratury wobec przebywającego obecnie na Węgrzech byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. W opinii dziennikarki powrót do praworządności się nie powiódł, czego przykładem jest Trybunał Konstytucyjny, który „pozostaje w rękach sędziów zbliżonych do PiS i nie można go uznać za niezależny”. Dlatego, jak czytamy, wobec spadku zaufania społecznego rząd Donalda Tuska pilnie potrzebuje widocznych sukcesów. „Tusk obiecał ściganie byłych polityków rządowych i ich pomocników, jednak trwa to dłużej, niż wielu wyborców by sobie życzyło” – zauważa dziennikarka Süddeutsche Zeitung.

O przyszłość ekipy Donalda Tuska martwi się również dziennik Die Welt, który stwierdza, że pomimo dobrych wyników gospodarczych i uznania na arenie międzynarodowej polski premier „sprawia wrażenie osłabionego”, a Polacy nie są zadowoleni z jego rządów. Gazeta wytyka Tuskowi, że nie zdołał doprowadzić do liberalizacji aborcji oraz zreformować sądownictwa. Zarzuca też formacji Donalda Tuska prezentowanie się jako alternatywa dla PiS, niemająca jednak własnej pozytywnej agendy. „Wielu wyborców wciąż nie wie, co reprezentuje Tusk – poza jego sprzeciwem wobec PiS. Tusk zraził do siebie mało otwartych na zmiany wyborców PiS i traci poparcie w swoim elektoracie, ponieważ w ich oczach nie dotrzymuje obietnic wyborczych”. Według gazety Tusk nie miał planu B na wypadek przegranej swojego kandydata w wyborach prezydenckich, a wizja braku możliwości przeprowadzania reform w obliczu wet prezydenta Karola Nawrockiego „paraliżuje koalicję i frustruje jej wyborców”. Autor komentarza podpowiada dwie drogi wyjścia z tej sytuacji: „Tusk musi szybko znaleźć drogę albo do kompromisu z prezydentem Nawrockim, albo do omijania go w procesie rządzenia. W przeciwnym razie jego poparcie w sondażach pozostanie niskie, a jego koalicji będzie grozić porażka wyborcza” – czytamy.

W tym miejscu warto przypomnieć także inne propozycje rozwiązań suflowane Donaldowi Tuskowi przez niemieckich publicystów w nieodległej przeszłości. Autorem najbardziej kategorycznych podpowiedzi jest publicysta Klaus Bachmann, którego publikacje, sprawiające wrażenie wytycznych dla Donalda Tuska, budzą w Polsce olbrzymie kontrowersje. Gdy Tusk rozpoczynał rządzenie, Bachmann pisał w Berliner Zeitung, że w Polsce mamy do czynienia z eksperymentem polegającym na próbie uczynienia kraju demokratycznym przy użyciu niedemokratycznych środków. Jako jedną z dróg w tym procesie wskazywał m.in. „ogłoszenie stanu wyjątkowego i ograniczenia podstawowych wolności” oraz „zmiażdżenie i zakazanie partii przeciwnej”. Wspomniany „eksperyment” nie przebiega najwidoczniej w sposób zadowalający, bo w październiku tego roku Bachmann wytknął Tuskowi brak istotnych sukcesów w przywracaniu „praworządności”. Polską opinię publiczną zszokowały jego sugestie dotyczące przejęcia przez rząd rezerw Narodowego Banku Polskiego w celu poprawy stanu finansów publicznych i usunięcia „wrogo nastawionego” wobec rządu prezesa NBP przy pomocy tego samego bezprawnego manewru co wobec szefa KRRiT Macieja Świrskiego. Także w innych sprawach widoczne są próby wpływania przez niemieckie ośrodki na kierunki polityki prowadzonej przez Donalda Tuska. Tak było chociażby w sprawie Ruchu Obrony Granic, kiedy to dziennik Neue Osnabrücker Zeitung atakował Donalda Tuska za to, że nie potrafi poradzić sobie z Robertem Bąkiewiczem. „Rząd Tuska bezsilny. Czy ten antyniemiecki nacjonalista wyrasta na nowego bohatera narodowego w Polsce?” – pytała gazeta.

Po zwycięstwie Karola Nawrockiego pojawiły się publikacje przepowiadające schyłek rządów Donalda Tuska. „Premier Polski Donald Tusk był uważany za świetlaną postać, liberała, który pokazał, jak pokonać prawicowych populistów w Europie. Dwa lata później wydaje się bezsilny. Co się stało?” – pytał tygodnik Spiegel. W innym tekście ta sama gazeta pisała o „głębokim upadku Donalda Tuska”, wróżąc mu przegraną w kolejnych wyborach i sugerując zamianę na stanowisku premiera na Radosława Sikorskiego. „Choć wybory odbędą się dopiero za dwa lata, Tusk raczej nie zdoła wyjść z sondażowej zapaści. Z Nawrockim na stanowisku prezydenta prawdopodobnie będzie miał trudności z wdrażaniem reform. W Warszawie spekuluje się, że Tusk ponownie dokona rekonstrukcji rządu, a następnie pozostawi kampanię wyborczą w 2027 roku swojemu następcy. W blokach startowych stoi obyty w świecie minister spraw zagranicznych Radek Sikorski.” I dalej: „Jeszcze w 2023 roku był czczony w całej Europie jako świetlana postać, ponieważ udało mu się odsunąć prawicowych populistów od władzy. Ale w tej chwili Tusk wydaje się zmęczony i rozdrażniony” – pisał Spiegel.

Zwycięstwo kandydata Platformy Obywatelskiej Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich miało być ważnym elementem tzw. przywracania praworządności i odbudowy rzekomo zniszczonego przez rządy Zjednoczonej Prawicy państwa. Niemieckie ośrodki polityczno-medialne, takie jak chociażby gazeta wydawana przez Bundestag, pisały wówczas, że „dla rządu Tuska gra toczy się o wszystko”. Gdy jednak kandydat Donalda Tuska poniósł porażkę, ostrze ataków niemieckich mediów zostało skierowane w Prezydenta Karola Nawrockiego jako tego, który rzekomo przeszkadza Tuskowi w naprawie Polski. Wcześniej z tego samego powodu atakowany był prezydent Andrzej Duda. Po wygranej Karola Nawrockiego niemieckie media regularnie uwiarygodniają tezę Donalda Tuska, że winnym wszelkich jego porażek w przywracaniu praworządności, w tym w odpolitycznianiu wymiaru sprawiedliwości, jest prezydent związany ze środowiskiem Prawa i Sprawiedliwości. Dają tym samym Tuskowi zielone światło do dalszych coraz ostrzejszych ataków na głowę państwa, ukazując prezydenta Nawrockiego jako przeszkodę do osiągnięcia przez Polskę unijnych standardów.

Ostatnim przykładem są komentarze niemieckich mediów dotyczące zapowiedzi Karola Nawrockiego, że nie będzie nominował ani awansował sędziów, którzy kwestionują polski porządek konstytucyjno-prawny. „Premier Tusk chce, aby Polska znów miała niezależne sądownictwo. Ale z Nawrockim jako prezydentem ma potężnego przeciwnika” – pisze portal Tagesschau należący do państwowego nadawcy ARD. W innym zaś tekście z tego samego źródła czytamy: „W Polsce system prawny musi odzyskać niezależność, aby dostosować się do przepisów UE. Jednak prawicowo-nacjonalistyczny prezydent Nawrocki sprzeciwia się staraniom rządu w tym zakresie. Odmówił powołania 46 sędziów.”

Na podstawie analizy przekazów niemieckich mediów można stwierdzić, że Niemcy wiążą ogromne nadzieje z trwaniem Donalda Tuska przy władzy, bo obecny rząd RP jest im na rękę. Tamtejsze ośrodki niemal jeden do jednego powielają narrację polskich mediów przychylnych obecnemu obozowi władzy, atakując przy tym opozycję i prezydenta Karola Nawrockiego. Jak wskazują przytoczone powyżej przykłady, w ostatnim czasie ukazuje się jednak coraz więcej publikacji będących oznaką niezadowolenia z dotychczasowych efektów dwóch lat rządów Donalda Tuska i zachęcających władze Polski do jeszcze bardziej radykalnych posunięć. Sposób działania niemieckich mediów budzi wątpliwości w zakresie podejrzenia ingerencji w sprawy naszego kraju. Suflowane za pośrednictwem niemieckich mediów podpowiedzi nie tylko nakłaniają Donalda Tuska do kolejnych radykalnych działań, ale także legitymizują realizowaną przez niego zemstę na politycznych przeciwnikach. Zachęcają też do zaostrzenia kursu, a jednocześnie usprawiedliwiają Tuska w oczach międzynarodowej opinii publicznej, kreując jego wizerunek jako europejskiego, postępowego demokraty zaprowadzającego porządki po autorytarnych poprzednikach.

Z uwagi na napięcia i spory między Polską i RFN przekaz niemieckich mediów można oceniać, jako przejaw planu Berlina, by rękami polskiego Premiera zmarginalizować środowiska polityczne w Polsce, które mogą zaszkodzić lub utrudnić realizację niemieckich planów wobec Polski oraz Europy Środkowej. Tym, co dziś Niemców uwiera szczególnie mocno, jest kwestia reparacji, rozmów o zadośćuczynieniu Polsce, a także sprzeciw niektórych polskich środowisk politycznych wobec planu centralizacji Unii Europejskiej. Wydaje się, że niemiecki jednostronny przekaz wymierzony w Polskę jest budowany na konkretnych planach politycznych realizowanych przez rząd RFN. Planach, które dla Polski nie są korzystne.

Marcin Lidka

https://www.tagesschau.de/ausland/europa/polen-richter-112.html

https://www.tagesschau.de/ausland/richter-polen-justizwesen-100.html

https://www.das-parlament.de/aussen/europa/fuer-die-tusk-regierung-steht-alles-auf-dem-spiel

https://www.sueddeutsche.de/politik/polen-ex-justizminister-ziobro-ungarn-machtmissbrauch-li.3337294?reduced=true

https://www.welt.de/politik/ausland/article69174301c7cd0ff6c6201f8e/erstarken-der-rechtspopulisten-warum-polens-premier-tusk-trotz-guter-bilanz-angeschlagen-wirkt.html

https://www.berliner-zeitung.de/politik-gesellschaft/geopolitik/rechtsbrueche-in-polen-unter-dem-beifall-der-eu-macht-tusk-da-weiter-wo-kaczynski-aufgehoert-hat-li.2360400

https://www.noz.de/deutschland-welt/politik/artikel/polen-bakiewicz-der-anti-deutsche-nationalist-als-volksheld-49059364

https://www.spiegel.de/ausland/polen-premier-donald-tusk-in-der-krise-messias-gegen-hooligan-a-8f6cf06c-7907-488e-bd3e-aa33ee7d13e6?context=issue

https://www.spiegel.de/ausland/polen-der-tiefe-fall-des-donald-tusk-a-aa47861e-df56-4d9e-8f0b-29712e6f0d98


Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *