Polski kontrwywiad widzi coraz większe zagrożenia w działalności chińskich służb przeciwko Polsce. ABW w swoim sprawozdaniu wprost zalicza służby Chin do największych zagrożeń kontrwywiadowczych. Podobne tezy znalazły się w wywiadzie, jakiego udzielił Szef ABW płk. Rafał Syrysko. To ważny sygnał korespondujący z oceną międzynarodowych ekspertów, którzy wskazują na coraz mocniejsze zagrożenia generowane przez Pekin.

W rozmowie z „Rzeczpospolitą” Szef ABW skupił się przede wszystkim na zagrożeniach związanych z Rosją i Białorusią, zaznaczając, że działania te są coraz agresywniejsze. „Obserwujemy wyraźną skłonność rosyjskich służb do działań kinetycznych w Polsce, czyli takich które mogą powodować realne zniszczenia i ofiary. Rosja ciągle przesuwa granice” – mówi płk Syrysko. Rzeczywiście ostatnie miesiące świadczą o tym, że rosyjskie operacje wywiadowcze stwarzają coraz poważniejsze zagrożenia dla Polski i Polaków, a Kreml sięga już po środki, które wyglądają jak wojna terrorystyczna. Takie działania są w centrum uwagi od dawna. Tym bardziej warto zaznaczyć inny wątek, który jest coraz poważniejszym wyzwaniem, a któremu poświęcamy w debacie publicznej zbyt mało czasu – zagrożenia związane z chińskim wywiadem.
Największa polska służba dostrzega zagrożenia płynące ze strony Państwa Środka. „Cele wywiadu chińskiego mają charakter długofalowy. Chiny działają cierpliwie, systemowo i z wieloletnią perspektywą. To nie jest sprint, a długi marsz. Chińska aktywność opiera się na dwóch filarach. Pierwszy to ekspansja gospodarcza Państwa Środka. Chiny budują wpływy i zaplecze lobbingowe, wykorzystując również metody typowe dla działań wywiadowczych” – ocenia Szef Agencji i wyjaśnia, że w tym kontekście „zadaniem ABW jest identyfikowanie i przeciwdziałanie zagrożeniom tam, gdzie mogą one naruszać bezpieczeństwo państwa w wymiarze ekonomicznym i politycznym”.
Drugi filar, jak mówi płk. Syrysko, „to soft power, czyli działania informacyjne i wizerunkowe”. „Ich celem jest wpływanie na sposób, w jaki polskie społeczeństwo postrzega Chiny – zgodnie z narracją promowaną przez władze tego państwa. Chodzi m. in. o przedstawienie chińskiego systemu politycznego i społecznego jako atrakcyjnej alternatywy dla demokracji liberalnej” – wyjaśnia Syrysko dodając, że celem tych działań jest oswajanie społeczeństw z autorytarnym modelem państwa. Jak podkreśla Szef ABW, odbywa się to najczęściej poprzez „wdrukowywanie” na przykład sukcesów gospodarczych, pomijając aspekt wolności obywatelskich.
ABW w Raporcie z działań podejmowanych w latach 2024-2025 również pisze o wzroście ofensywnych działań Chin. „Chiny charakteryzują się głęboką synergią polityki, gospodarki, środków masowego przekazu, nauki i służb specjalnych. Efekt ten był widoczny również w działaniach podejmowanych przez chiński wywiad, który z jednej strony lobbował na rzecz interesów gospodarczych ChRL, w tym konkretnych chińskich podmiotów, z drugiej zaś wykorzystywał te przedsiębiorstwa do prowadzenia działań wywiadowczych” – czytamy. Podobnie jak w wywiadzie Szefa służby, raport zwraca uwagę na to, że „służby wywiadowcze tego kraju dążą do kreowania pozytywnego wizerunku ChRL”.
ABW wskazuje, że służby specjalne Pekinu prowadzą w Polsce również typową działalność werbunkową. „Wywiad chiński kontynuuje zainicjowane przed laty masowe i prowadzone w skali globalnej działania werbunkowe z wykorzystaniem internetu, w tym portali społecznościowych. Także w ostatnich dwóch latach oficerowie wywiadu pod pozorem dobrze płatnych zleceń podejmowali próby pozyskiwania do współpracy ekspertów, naukowców, urzędników oraz osób związanych z resortami siłowym” – czytamy w analizie Agencji. Co ważne, raport wskazuje na dość istotną z punktu widzenia polskiego bezpieczeństwa „pogłębiająca się wieloaspektową współpracę chińsko-rosyjską, w tym kooperacja w obszarze wojny informacyjnej”, a także rosnąca obecność i wpływy polityczno-gospodarcze ChRL na Białorusi.
Wywiad Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego – płk. Rafała Syrysko, jak i sam raport ABW są ogólnikowe i stanowią rodzaj „promocji” służby (kierownictwa służby). Ich wartością jest jednak oficjalne wskazanie głównych kierunków zagrożeń oraz sposobów analizy stanu bezpieczeństwa Polski. Silne podkreślanie zagrożeń ze strony Chin, choć nie nowatorskie, a tezy takie są obecne w polskiej debacie publicznej, stanowi dobry zaczyn do rozmowy o polityce Rządu RP wobec państwa chińskiego. Postrzeganie przez ABW Chin jako zagrożenia systemowego, długoterminowego, wymusza wdrożenie odpowiednich rekomendacji i działań neutralizujących. A z tym w Polsce jest słabo. Wystarczy przypomnieć słowa Ministra Obrony Narodowej Wicepremiera RP Władysława Kosiniaka-Kamysza, który w ostatnim czasie przyznał, że nie widzi problemu we współpracy najważniejszej wojskowej uczelni wyższej, Akademii Sztuki Wojennej, z… podmiotami z Chin. W ostatnim czasie na AszWoj przyjeżdżają studenci chińscy, a nawet wysocy wojskowi (!), w celu wymiany doświadczeń, nauki i dołączenia do studiów wyższych. Takie działania wyglądają niepokojąco w świetle ustaleń ABW. Polska ma tu sporo do przepracowania…
Patrycja Bryt




Dodaj komentarz